piątek, 6 września 2013

Sporo poważnych zmian zaszło w naszym życiu w zeszłym miesiącu. Przeprowadzka; praca Oskara w całkiem innej branży niż dotychczas; moja pierwsza praca z całkowicie obcymi ludźmi – w restauracji. Jak na osobę cichą, nieśmiałą i zamkniętą chyba nie najgorzej radzę sobie w pracy, w której cały czas muszę mieć kontakt z klientami. Z Oskarem oczywiście widujemy się rzadziej niż kiedyś, bo każde z nas pracuje w innym miejscu, w innych dniach i porach, ale wydaje mi się, że dzięki temu jeszcze bardziej doceniamy każdą spędzaną wspólnie chwilę.
Jest dobrze, będzie lepiej.