piątek, 26 lipca 2013

01.

Miało być lepiej z blogiem, a stało się jeszcze gorzej - o ile to możliwe. Ale jesteśmy, żyjemy.

Co u nas? Dużo spraw na głowie. Od paru miesięcy rozkręcamy swój mały biznes na Allegro, a jak wiadomo własna firma to dużo formalności. I opłat. I stresów.
Kolejna sprawa - od jutra zaczynamy przeprowadzkę z jednego kąta Ursynowa do drugiego, teraz już na sam kraniec Warszawy. Bardzo się cieszę z tej przeprowadzki, choć nie jest to jeszcze niestety MOJA przeprowadzka, tylko właściwie Oskara.

Poza tym że prowadzimy własną firmę, to i tak chcę załapać się do jakiejś dodatkowej pracy na parę dni w tygodniu. Może to dla kogoś niedorzecznie zabrzmieć, ale nawet nie mam w co się ubrać na rozmowę o pracę - przez ostatnie miesiące sprzedałam już prawie wszystko, co nadawało się jeszcze na sprzedaż, zostały mi tylko dżinsy, sprane koszulki i porozciągane swetry oversize. I jedna para butów - rozpadające się sandały.
A do pracy potrzebne mi będą proste, klasyczne, wygodne buty. Strasznie trudno jest znaleźć buty w moim rozmiarze (34/35). Dla porównania: na Allegro czarnych balerinek w rozmiarze 38 jest 800 par, a w rozmiarze 35 - ile? 23. Dwa-dzie-ścia-trzy. Po 3 miesiącach poszukiwań udało mi się jednak znaleźć takie balerinki, kupiłam je wczoraj, ale na dostawę będę musiała poczekać ok. 1,5 tygodnia, bo są robione na zamówienie:

Strasznie to męczące, że najprostsze rzeczy często najtrudniej jest znaleźć, a jak się już znajdzie to niestety ceny nie są zbyt atrakcyjne. I niefajnie jest nie być już dzieckiem, a mieć stopę o długości 22 cm i wzrost 150 cm - nie można kupić sobie nawet podstawowych rzeczy, bo wszystko za duże, za długie, za szerokie itd.
Ciężko mi było też znaleźć oprawki okularów (nigdy nie pokazywałam się na zdjęciach w okularach, ale jestem okularnikiem od 4 klasy podstawówki). Noszę jedne oprawki już od 3 lat i w końcu się zepsuły, więc musiałam zacząć szukać innych. W żadnym salonie nie mogłam znaleźć niczego dla siebie, więc znów zostały tylko poszukiwania w internecie. Okazało się, że model, który mi się podoba (Moscot - Lemtosh) jest w ogóle niedostępny w Polsce, więc nawet nie mogę ich przymierzyć. Inna sprawa, że kosztują one 500 zł... więc siedziałam i szukałam, szukałam, aż znalazłam na eBayu lemtosho-podobne za 11$/para + przesyłka (12$). W Polsce znane są tylko Wayfarery Ray-Bana, których "imitację" nosiłam ok. 5 lat temu, ale tym razem chciałam coś bardziej wyrafinowanego :) Kupiłam 2 wersje kolorystyczne:





Szkła dokupię później na Allegro, więc w sumie za jedną parę już gotowych okularów ze szkłami zapłacę 100 zł. Dodam, że same szkła w Warszawie kosztują co najmniej 130 zł, a ceny oprawek zaczynają się od 100 zł za takie najprostsze (naprawdę brzydkie i nijakie). 
Przy okazji szukania oprawek znalazłam też świetną amerykańską firmę, która oferuje oprawki + szkła z antyrefleksem za ok. 70 zł (płaci się za samą przesyłkę FedExem, okulary są "za darmo"). Na począktu chciałam właśnie tam złożyć zamówienie, bo kilka modeli mi się spodobało, ale w końcu lemtoshe wygrały. Jednak gdyby ktoś chciał sobie zamówić okulary za naprawdę fajne pieniądze, to służę linkiem - i w ogóle gdyby komuś przydały się moje długie i ciężkie poszukiwania którychś z powyższych rzeczy, to chętnie podzielę się źródłami, piszcie: porcelain-fields@wp.pl

Coś jeszcze poza szmatkami?
Tak. Nie potrafię znaleźć 2 godzin na obejrzenie filmu, ale staram się to nadrabiać książkami, które czytam na przystankach i przed snem. Bardzo polubiłam literaturę faktu - obecnie czytam "Białą gorączkę" Jacka Hugo-Badera. Staram się też sięgać po klasyki i autorów, których wypada "poznać" - od kilku tygodni męczę się nad "Opowieściami niesamowitymi" Poego (wielkie rozczarowanie).


 
mój profil na lubimyczytac.pl: njosnavelin

Na koniec:
Niestety tak to jest, gdy pisze się notkę raz na ruski rok - jest ona o wszystkim i o niczym.
Dziękuję wszystkim najbardziej cierpliwym odwiedzającym, dziękuję też tym, którzy mieli dużo cierpliwości, ale w końcu im się wyczerpała, bo ileż można czekać na głupią notkę :c

Buziaki!

PS. Właśnie spojrzałam na statystykę bloga i jestem zdziwiona, bo dziennie jest od kilkunastu do kilkudziesięciu wejść na stronę, na której nic się nie dzieje. Możliwe, że są to przypadkowe wejścia z googli i przypadkowe osoby, ale mam wielką nadzieję, że nie tylko :)

24 komentarze:

  1. nie tylko ;) wow bardzo stylowe te okulary. współczuję ci tylko takich trudności w zakupach :< A ja właśnie za dużo filmów oglądam, a za mało czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy może być coś takiego jak "ZA dużo filmów"? :D
      Ja jestem bardzo wybredna przy wybieraniu filmów, spędzam naprawdę dużo czasu nad wyborem 1 filmu na filmwebie :/ I niby tyle jest filmów do obejrzenia, ale zawsze mam trudności z wybraniem choćby jednego.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. no bardziej mi chodziło o stosunek ilości przeczytanych książek a obejrzanych filmów ;)) chociaż fakt jakoś bardzo wybredna w filmach nie jestem, tak jak ty, bo po prostu wielu jestem ciekawa.
      co polecasz z tego, co ostatnio widziałaś?

      Usuń
    3. Ostatnio widziałam "Wszystko jest iluminacją". Mimo że cały film jest związany z tematem Holokaustu (ale wg mnie tak naprawdę bardzo pobieżnie), to przepleciony jest dobrym humorem.
      Właśnie zajrzałam na mój filmweb - w tym roku obejrzałam TRZY filmy :x Kiepsko...

      Usuń
    4. mam go na liście dopiero do obejrzenia :)polecam film słoń- oparty na faktach, o strzelaninie w amerykańskiej szkole średniej, cudownie zrobiony

      Usuń
  2. Też mam małą stopę i znam ten ból. :(
    Oby biznes się rozkręcił szybko i sprawnie. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam często problem z kupnem butów. Mam stopę o długości 23,5 cm i noszę rozmiar obuwia od 35 do 37,5 z zależności od modelu. Najgorzej jest ze szpilkami i balerinami. Często są po prostu za duże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz przynajmniej wybór - jak nie 35, to może 36, a jak nie 36, to może 37 :D Ale to prawda ze szpilkami i balerinami, bo nawet jeśli na długość są ok, to i tak często stopa się wysuwa z tyłu (przynajmniej ja tak mam).

      Usuń
    2. Też tak mam z wysuwaniem się stóp z tyłu np. w szpilkach. Ostatnio jakimś cudem udało mi się kupić szpilki z paskami wokół kostek i pierwszy raz w życiu mam buty na obcasie, które nie spadają mi z nóg.

      Usuń
  4. a byłam tu wczoraj z nadzieją że może jest nowa notka a bloglovin mi nie pokazał :D
    ty masz problem z rozmiarem 34/35 ja mam 40 i mam problem bo mam nogę szczupłą jak 36 lub 37... wiec wszystko co na długość dobre, jest na mnie za szerokie. wiązane buty forever

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zabudowanymi butami właśnie nie ma jakiegoś większego problemu, bo nikt nie widzi, że trochę za duże, ale sandały, balerinki - tragedia. Chociaż mam teraz też problem z conversami, bo rozmiar już wszędzie 34 wyprzedany...
      Co do bloglovin - zapisałam się dawno temu, byłam tam zalogowana tylko raz i już więcej nigdy tam nie weszłam, bo zapomniałam danych do logowania. Chciałam kilka tygodni temu wypisać się, ale nie dałam rady się dostać :P
      Przeglądam właśnie Twojego bloga :)

      Usuń
    2. ja nie cierpię odkrytych butów, mam stopofobię xD. chętnie bym Ci oddała z 2 rozmiary byś miała to 36 a ja bym cieszyła się z 38 :D.

      właśnie widzę, że trochę mnie przejrzałaś :D więc odpisze Ci tu na komentarz, żebyś zauważyła :)
      jeśli chodzi o biodermę: spróbuj l'oreal 3 in 1 micellar, teraz wypuścili nowy płyn micelarny według mnie IDEALNIE zastępuje biodermę, jeśli nie jest lepszy, a teraz w promocji za 10,50zł w Rossmannie masz 200ml ^^! u nas w Polsce nazywa się SKIN SOFT.

      Usuń
    3. O, dzięki za informację :) Tylko kupiłam już na zapas tego AA jak był w promocji w Rossmannie za 7,5 zł/200 ml :P Ale będę miała na uwadze tego l'oreala :)
      Szkoda, że blogger nie ma w panelu takiej zakładki z naszymi komentarzami u innych osób + odpowiedzi do nich :(

      Usuń
  5. wiem co czujesz! mam podobny problem, może nie jestem jakaś dorosła, bo mam 16 lat, ale z butami mam nie mały problem, pomimo, że mam rozmiar 36. ciężko jest mi znaleźć buty, na bal gimnazjalny czy nawet sandałki. musiałabym kupować w sklepie dziecięcym, haha. z koszulkami to samo, niby nie jestem mega chuda, ale niektóre są za luźne. nie mam takiego problemu jak ty, więc masz jeszcze gorzej, ale dobrze, że znalazłaś te buty robione na zamówienie. co do okularów to jest to świetny sposób aby zaoszczędzić pieniądze, ja moje mam ponad rok i zapłaciłam kilkaset złotych za nie, a z tego co widzę tutaj wychodzi taniej. jak te będą do wymiany to pomyślę o tym co napisałaś :) fajnie, że napisałaś posta :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat nie myśli o małych osobach :< Ja kiedy przyjechałam do Warszawy i potrzebowałam okularów, nie wiedziałam, gdzie je wyrobić, udałam się więc do Vision Express i też zabuliłam dobrych kilka stów :/ Ale już nigdy więcej, bo można mieć dobre szkła za 50/para zł :) Jak coś, to pisz do mnie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Co za radość, gdy coś pojawia się na Twoim blogu <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co za zdziwienie, gdy nowa notka pojawia się od razu parę dni po poprzedniej :p

      Usuń
  7. Im dłużej nie piszesz, tym bardziej cieszę się, gdy coś publikujesz. Co do butów, to mam taką samą sytuację. Z rozmiarem buta 35/36 znalezienie czegokolwiek jest ciężkie, a gdy już się to udaje, jest tandetne i brzydkie. A co do filmów, to od jakiegoś czasu oglądam ich masę (w wakacje szczególnie). Zdecydowanie się wciągnęłam! :)

    Ewelina z dawnego dentellepapillon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Im dłużej nie piszesz, tym bardziej cieszę się, gdy coś publikujesz. Co do butów, to mam taką samą sytuację. Z rozmiarem buta 35/36 znalezienie czegokolwiek jest ciężkie, a gdy już się to udaje, jest tandetne i brzydkie. A co do filmów, to od jakiegoś czasu oglądam ich masę (w wakacje szczególnie). Zdecydowanie się wciągnęłam! :)

    Ewelina z dawnego dentellepapillon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisałam komentarz i się skasował, więc piszę jeszcze raz. Bardzo się cieszę, że wróciłaś do pisania, bardzo mi tego brakowało! Co do butów, to mam to samo. Mały rozmiar (35/36) utrudnia znalezienie czegokolwiek, a gdy już coś pasuje, to jest brzydkie i tandetne. A jeśli chodzi o filmy, to od jakiegoś czasu poświęcam im każdą wolną chwilę, albo je oglądam albo kręcę, bardzo się w to zaangażowałam.

    Pozdrawiam! :)

    Ewelina z dawnego dentellepapillon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. W pełni Cię rozumiem! 21 lat, 150 cm wzrostu i stopa o długości 21,5. Niby zdążyłam się przez te wszystkie lata przyzwyczaić do tego, że wszystko jest na mnie za duże i źle leży, ale jednak od czasu do czasu ten stan działa mi na nerwy. Tak jak teraz - NIE MA w internecie czegoś takiego jak zwykłe, czarne sandały (nie gladiatorki!) na moją nogę. Smutek :c

    Cieszę się z Twojego powrotu do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)